Kiedyś przeglądając internetowe fora poświęcone sztuce pod kątem estetyki, natrafiłem na ciekawy tekst, który ukazał się w grudniu 2010 roku w książce „Studia z Historii Filozofii”. Fragment dotyczący sztuki przetłumaczyła Miłka Malzahn. Podstawą przekładu była elektroniczna wersja „Кризис искусства” z 1918 roku. Tekst ten bardzo mnie zaciekawił, ponieważ autor porusza zagadnienia, które są mi bliskie. W poniższym tekście, na którym oparłem się przy czytaniu pełnej wersji, zawarłem, jedynie sekwencję problematyki i skróconą analizę tematu, jakim jest kryzys sztuki.

Mikołaj Bierdiajew, rosyjski filozof i teoretyk, żył w okresie burzliwych przemian społecznych, politycznych i kulturalnych przełomu XIX i XX wieku. Jego myśl, szczególnie w kontekście analizy kryzysu sztuki, miała duży wpływ na ówczesne i późniejsze rozważania o kondycji współczesnej kultury i sztuki. W swojej pracy „Kryzys sztuki” Bierdiajew starał się zrozumieć mechanizmy prowadzące do utraty duchowego charakteru sztuki oraz wskazać na jej wewnętrzne kryzysy w obliczu nowoczesności. Dla niego, sztuka nie była jedynie narzędziem wyrażania emocji, lecz pełniła kluczową rolę w ukazywaniu duchowych prawd oraz poszukiwaniu sensu istnienia. W analizach Bierdiajewa wyraźnie widać wpływ przełomowych zmian społecznych i filozoficznych, które miały kluczowy wpływ na artystyczną wrażliwość XX wieku i na relację sztuki z duchowością.

Sztuka jako wyraz ducha. Bierdiajew w swojej filozofii sztuki kładł szczególny nacisk na duchowy wymiar prawdziwego dzieła artystycznego. Dla niego, sztuka nie była jedynie sposobem odzwierciedlania rzeczywistości, nie miała ograniczać się do wyłącznie estetycznych funkcji. Przede wszystkim była medium umożliwiającym uchwycenie tego, co wykracza poza granice materialnej rzeczywistości. W odróżnieniu od klasycznej estetyki, która koncentrowała się na formie i pięknie, Bierdiajew twierdził, że prawdziwa sztuka powinna sięgać do wyższych, transcendentnych wymiarów rzeczywistości. Miała ona na celu ukazanie prawd duchowych, które są nieuchwytne, lecz najbardziej realne w sensie duchowym. Sztuka, która nie przekracza granic materialnego świata, w jego oczach traciła swoją pierwotną rolę, stając się jedynie powierzchownym odwzorowaniem rzeczywistości.
Bierdiajew, dostrzegając tę duchową funkcję sztuki, widział w artystach coś więcej niż tylko rzemieślników byli oni przewodnikami, którzy, poprzez swoje dzieła, starali się uchwycić sens istnienia i otworzyć odbiorców na wyższe wymiary duchowe. Artysta według Bierdiajewa pełnił zatem rolę pośrednika między człowiekiem a światem duchowym, co dawało sztuce możliwość przenikania do głębszych warstw ludzkiego istnienia.

PONIŻEJ KONTYNUACJA TEKSTU

Kryzys sztuki w dobie nowoczesności. Z przełomem XIX i XX wieku wiązała się fundamentalna zmiana w postrzeganiu sztuki. Nowoczesność, z jej technologicznym rozwojem, mechanizacją życia oraz dominacją racjonalizmu i materializmu, miała ogromny wpływ na jej rozwój. Bierdiajew dostrzegał, jak te zmiany społeczne i technologiczne wpływały na duchową wartość sztuki, prowadząc do jej kryzysu. W ocenie filozofa, rozwój przemysłowy i masowa produkcja sprawiły, że sztuka przestała pełnić swoją pierwotną rolę, stała się produktem konsumpcyjnym, który podporządkowany był wymaganiom rynku oraz masowej publiczności. Przemiany w sferze społecznej i technologicznej skutkowały również utratą wrażliwości artystycznej na duchowe aspekty istnienia. Zamiast wyrażać wartości ponadmaterialne, sztuka coraz częściej koncentrowała się na estetyzowaniu rzeczywistości.
Bierdiajew zauważał, że z biegiem czasu w sztuce znikają pierwotne ideały. Nowe nurty, takie jak impresjonizm, kubizm, futuryzm czy abstrakcjonizm, choć z jednej strony były odpowiedzią na dominację realizmu i klasycznych kanonów piękna, z drugiej strony prowadziły do dehumanizacji sztuki. Stawała się ona eksperymentem estetycznym pozbawionym głębszego celu duchowego. Filozof dostrzegał, że w tych nurtach pojawiał się pewien chaos formalny, który, zamiast przywracać sztuce jej transcendentalną rolę, zniekształcał jej pierwotną misję, a same obrazy i dzieła sztuki traciły sens. Kryzys sztuki w rozumieniu Bierdiajewa nie był więc jedynie efektem zewnętrznych zmian, ale także wynikiem wewnętrznej utraty duchowej głębi, która była niegdyś fundamentem twórczości artystycznej.

Sztuka a religia. Bierdiajew w swojej filozofii sztuki nie mógł pominąć związku między sztuką a religią. Dla niego, prawdziwa sztuka nie mogła istnieć bez odniesienia do duchowego wymiaru życia, a religijność stanowiła fundament wartościowej twórczości artystycznej. Bierdiajew uważał, że sztuka bez odniesienia do Bytu absolutnego, bez dążenia do transcendencji, traciła swoją głębszą funkcję. Zamiast służyć jako narzędzie odkrywania prawdy, stawała się tylko powierzchownym zabiegiem estetycznym.
Filozof krytykował sekularyzację sztuki, która powodowała, że coraz trudniej było odnaleźć w niej duchową refleksję na temat sensu życia, cierpienia czy Boga. W jego ocenie, współczesna sztuka nie odpowiadała już na te fundamentalne pytania. Zamiast tego, zaczęła być traktowana jako sposób wyrażania subiektywnych emocji artysty, co oddalało ją od pierwotnej roli, jaką miała w tradycji, roli ukazywania duchowych prawd. Bierdiajew wzywał do powrotu do sztuki religijnej, która przekraczała granice estetycznej formy i sięgała do najgłębszych, duchowych wymiarów istnienia. Tylko sztuka religijna, zdaniem Bierdiajewa, miała moc wskazywania człowiekowi drogi do wyższych wartości, które wykraczają poza materialny świat.

Sztuka i człowiek. Dla Bierdiajewa sztuka była czymś więcej niż tylko wytworem technicznym czy wytworem artystycznym. Stanowiła medium, przez które człowiek mógł spotkać się z wyższymi prawdami. To ludzkie potrzeby duchowe, cierpienie, radości, pytania o sens życia były fundamentem tworzenia dzieł sztuki. Artysta poprzez swoją twórczość starał się odpowiedzieć na tęsknoty ludzkości, komunikując się z odbiorcą na poziomie duchowym.

Kryzys sztuki w filozofii Bierdiajewa można także rozumieć jako kryzys samego człowieka, który utracił zdolność poszukiwania duchowych wartości. Sztuka stała się coraz bardziej bezosobowa i oderwana od duchowych i egzystencjalnych problemów człowieka. W rezultacie twórczość artystyczna przestała pełnić swoją rolę w kierowaniu człowieka ku wyższym wartościom, stając się tylko powierzchownym odbiciem społeczeństwa.
Przyszłość sztuki. Choć Bierdiajew dostrzegał głęboki kryzys sztuki, nie był pesymistą. Uważał, że ten kryzys jest przejściowy i jest związany z okresem przemian w historii ludzkości. Sztuka ma szansę na odrodzenie, ale tylko wtedy, gdy człowiek powróci do swoich duchowych korzeni, a sztuka stanie się znowu środkiem wyrażania tego, co transcendentne. Bierdiajew wierzył, że przyszłość sztuki leży w jej zdolności do wyrażania religijności i duchowości, w powrocie do jej pierwotnych funkcji. W jego oczach, tylko sztuka, która sięgnie po najwyższe wartości duchowe, będzie w stanie wskazać ludzkości drogę ku przyszłości, w której człowiek ponownie zbliży się do duchowego wymiaru rzeczywistości.

Podsumowanie. W swoim dziele „Kryzys sztuki” Mikołaj Bierdiajew przedstawił głęboki obraz kondycji sztuki w obliczu nowoczesności. Jego analiza ukazuje, jak zmiany społeczne, technologiczne i filozoficzne doprowadziły do utraty duchowego wymiaru sztuki. Kryzys ten, w jego rozumieniu, wynikał zarówno z zewnętrznych przemian, jak i z wewnętrznej utraty sensu, jaki sztuka powinna pełnić. Bierdiajew uważał, że sztuka ma potencjał do odrodzenia, ale wymaga to powrotu do jej pierwotnej roli, która sięgała do transcendencji i wartości duchowych.

Zanon Burdy